Polska biathlonistka świetnie spisała się podczas zawodów Pucharu Świata w amerykańskim Presque Isle. W sprincie na 7,5 km zajęła trzecie miejsce, a w biegu na dochodzenie na 10 km była czwarta. Był to ostatni sprawdzian przed marcowymi mistrzostwami świata w Oslo-Holmenkollen.
1. Jechać było trzeba długo i dzisiaj wracać, ale myślę, że dla Pani szczególnie ten wyjazd dał wszelką wodzę udanych..?
Odp: Tak, muszę powiedzieć, że jeden z najlepszych wyjazdów, praktycznie w całej mojej karierze. Jeszcze nigdy nie miałam tylu startów pod rząd tak dobrych i w tak równej formie. Cieszę się, ale nie ukrywam, że nie lubię takich podróży, nie lubię długo podróżować samolotem i ciężko było mi tam jechać. Ale myślę, że dobrze zrobiłam, że pojechałam.
2. Można powiedzieć, że w Kanadzie i Stanach wszystko się zgrało, i bieganie i strzelanie..
Odp. Tak, właśnie chyba dlatego, że tak bardzo nie chciałam tam jechać. Bardzo fajnie. Przede wszystkim strzeliłam bezbłędnie na sprintach, dwa sprinty pod rząd. Już w tym roku zaczynałam się martwić o to moje strzelanie podczas sprintu, ale taam wyszło i w szoku aż sama byłam, że w tak trudnych warunkach strzeleckich udało mi się strzelić dobrze. No i pobiec na bardzo wysokim poziomie.
3. Takie dobre starty i taka dobra forma można powiedzieć, że przyszły w bardzo dobrym momencie. Za dwa tygodnie mistrzostwa świata.
Odp: Tak. Muszę powiedzieć, że praktycznie od początku tego sezonu miałam takie luźne biegi. Generalnie strzelanie przeszkadzało mi w tym, żeby zajmować lepsze miejsca. Praktycznie wiekszość biegów miałam szanse, żeby być na podium,albo spokojnie byc w dziesiątce. W końcu wyszło mi strzelanie, no i w końcu trafiłam na podium.
4. Teraz odpoczynek, ale słyszę, że bardzo krótki, bo za chwilę zgrupowanie.
Odp: Tak. Wyjeżdżamy na zgrupowanie za dwa dni. Myśle, że w Polsce nie mamy takich warunków, żeby się przygotować. Mam nadzieję, że to jest dobra decyzja, zobaczymy czy po tych mistrzostwach świata, jak będziemy po prostu biegać.
5. A czy te dwa dni wystarczą, żeby jednak poświętować te sukcesy?
Odp: Myslę, że nie. Jesteśmy naprawdę zmęczeni po podróży, będziemy chcieli odpocząć. Później będzie trzeba pakować się i przygotować te rzeczy na wyjazd na mistrzostwa świata.
Sport's news
wtorek, 16 lutego 2016
Monika Hojnisz: Takie starty podbudowują
Polska biathlonistka Monika Hojnisz podsumowuje występ w zawodach Pucharu Świata w amerykańskim Presque Isle. Był to ostatni sprawdzian przed marcowymi mistrzostwami świata w Oslo-Holmenkollen.
- Długi i wyczerpujący wyjazd, ale myślę patrząc na wyniki, to zupełnie nie najgorszy.
Odp. Długi może nie, ale na pewno wyczerpujący. To chyba nawet widać po nas. Jeśli chodzi o wyniki, to myślę, że wszyscy jesteśmy zadowoleni. Te dwa tygodnie spędzone za oceanem trochę przywiały optymizmu.
2. Dobre wyniki indywidualne, każda z pań zaliczyła dobry występ w sztafecie. To taki dobry prognostyk przed mistrzostwami?
Odp: Myślę, że tak. W końcu zgrały się jakieś tam elementy, a co będzie na mistrzostwach świata, to zobaczymy. Na pewno jesteśmy optymistycznie nastawione i takie starty podbudowują i motywują.
3. Teraz niezbyt długi, ale chyba jakiś odpoczynek wreszcie będzie?
Odp: Tak, 1,5 dnia. Bo pojutrze jedziemy już na zgrupowanie przed mistrzostwami świata.
4. Te mistrzostwa patrząc też na te ostatnie wyniki, mogą być optymistyczne. Oczywiście, wszyscy na pewno będą uważnie przyglądać się sztafecie, ale chyba macie też indywidualne oczekiwania?
Odp: To na pewno. Oczekiwania na pewno są. Bym nie chciała za bardzo zdradzać swoich , ale zawsze mówię, że to jest biathlon i wszystko może się wydarzyć, więc co będzie zobaczymy. Na pewno my, z naszej strony będziemy starały się zrobić wszystko jak najlepiej i niech towarzyszy nam to szczęście, bo to też jest ważne.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)